Whisky and Wine Place Logo
Zapraszamy do największego stacjonarnego sklepu z whisky w Polsce - kliknij!
Alkoholowa zadyszka
z dnia:2009-05-26
Polacy ograniczyli zakupy mocnych trunków. Po pierwszych trzech miesiącach roku ich sprzedaż spadła o prawie jedną trzecią
Od kilku lat nie zmienia się układ sił na polskim rynku piwa. Większość rynku podzieliły między siebie trzy firmy.
Równie słabo wygląda popyt na piwo, który skurczył się w pierwszym kwartale o 10 proc.
– Tak duży spadek zaskoczył producentów, którzy nie zakładali, że problemy ze zbytem mocnych alkoholi będą aż tak poważne – mówi „Rz” Leszek Wiwała, prezes Polskiego Przemysłu Spirytusowego.
Z wyliczeń tej organizacji wynika, że w pierwszym kwartale 2009 r. łączna sprzedaż wyrobów spirytusowych (75 proc. przypada na czystą wódkę) wyniosła 21,1 mln litrów w przeliczeniu na 100-procentowy alkohol. Była też o ponad 28 proc. niższa niż przed rokiem.
– Spadek sprzedaży w pierwszym kwartale spowodowała przede wszystkim podwyżka akcyzy – wyjaśnia Wiwała.
Od 1 stycznia 2009 r. stawka podatku poszła w górę o 9 proc. Przełożyło się to na kilkuprocentowy wzrost cen. Dodatkowe zamieszanie na rynku wywołało także wprowadzenie nowych wzorów banderol.
Z pierwszego kwartału 2009 r. nie są także zadowoleni producenci piwa. Z danych zebranych przez „Rz” od producentów wynika, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku sprzedaż piwa w Polsce mogła być nawet o jedną dziesiątą niższa niż przed rokiem. W przeciwieństwie do wódki na dotychczasowe wyhamowanie popytu na piwo niewielki wpływ miała podwyżka cen. Akcyza na ten alkohol poszła w górę 1 marca 2009 r.
– Branża odnotowała wyraźne spowolnienie sprzedaży już w 2008 roku. W ciągu całego roku zwiększyła się ona tylko o 1,7 proc. – zwraca uwagę Melania Popiel, rzecznik Carlsberg Polska. Jej zdaniem w tym roku popyt na piwo może być nawet o 5 proc. niższy niż w 2008 r. Z kolei Sebastian Tołwiński, rzecznik grupy Żywiec, uważa, że na razie należy wstrzymać się z szacowaniem skutków podwyżki akcyzy. Jego zdaniem kluczowy dla branży będzie okres letni.
Spadku sprzedaży spodziewa się w tym roku także większość producentów wódki. Według najbardziej pesymistycznych wyliczeń może ona się zmniejszyć w tym roku nawet o jedną piątą. Optymistą jest Maciej Meyer, rzecznik Belvedere, właściciela firmy Sobieski.
– Każda podwyżka powoduje chwilowy spadek popytu, szczególnie w pierwszych miesiącach po jej wprowadzeniu. Jednak z czasem konsumenci przyzwyczajają się do nowych cen i sytuacja się normalizuje – przekonuje.
Zdaniem Leszka Wiwały można przypuszczać, że w tym roku jeszcze bardziej pogorszy się rentowność branży spirytusowej. Już w 2008 r., m.in. z powodu opcji walutowych oraz kłopotów finansowych niesprywatyzowanych Polmosów, łączna strata producentów wyrobów spirytusowych wyniosła 61 mln zł.
Zmiany na rynku
Z danych Nielsena za marzec 2009 r. wynika, że pod względem wielkości sprzedaży wódki na drugie miejsce wysunął się Polmos Lublin, producent żołądkowej gorzkiej. Wyprzedził firmę Sobieski należącą do grupy Belvedere. Od Central European Distribution Corporation, lidera rynku wódki, lubelską firmę w marcu dzielił już tylko jeden punkt procentowy.
Polmos Lublin, skoncentrowany w ostatnim czasie na odpieraniu zarzutów o chęć wrogiego przejęcia Belvedere za długi, nie odpowiedział na pytania „Rz” dotyczące kondycji i planów firmy.
Popyt na piwo wróci wraz z koniunkturą
Dieter Schulze, dyrektor generalny Kompanii Piwowarskiej
Rz: Czy wyhamowanie popytu, które rozpoczęło się jesienią 2009 r., oznacza koniec dobrej koniunktury w branży piwowarskiej?
Dieter Schulze: Głównym powodem tego spowolnienia jest zmniejszanie się wydatków konsumenckich. Wiemy, że gospodarka ma charakter cykliczny, możemy zatem się spodziewać, że taka sytuacja nie będzie się utrzymywać w nieskończoność. Sprzedaż ponownie się zwiększy, choć tempo wzrostu nie będzie równie szybkie jak w latach poprzednich. Polska jest już jednym z największych rynków piwa, który obecnie wchodzi w fazę dojrzałości. Kiedy powróci koniunktura, wróci też popyt – szczególnie na piwa premium.
Czy ten spadek sprzedaży piwa nie jest dla was zaskakujący?
Większość producentów piwa od jakiegoś czasu spodziewała się spowolnienia sprzedaży. Jednak nie przypuszczaliśmy, że dojdzie do podwyżki akcyzy na piwo, zwłaszcza że Ministerstwo Finansów konsekwentnie zaprzeczało, że zdecyduje się na zwiększenie stawki tego podatku w 2009 roku.
W jakim stopniu podwyżka akcyzy wpłynie na rynek?
Wzrost podatku akcyzowego z pewnością przypieczętuje spowolnienie sprzedaży piwa. Spodziewamy się, że może ona spaść w tym roku o 3 – 4 procent. Wzrost akcyzy z jednej strony zaszkodzi producentom, a z drugiej – raczej nie przyniesie budżetowi państwa dodatkowych środków.
Nawet jeżeli fiskus odniesie korzyści krótkoterminowe, to na dłuższą metę wpływ redukcji zatrudnienia w branży i całym łańcuchu sprzedaży spowoduje większe obciążenia dla budżetu państwa.
Czy aktualna sytuacja nie wpłynie na pogorszenie wyników producentów piwa w Polsce?
Nie można przewidzieć faktycznego wpływu wzrostu akcyzy na sytuację browarów. Wiemy jednak, że wszystkim nam dużo trudniej będzie utrzymać dotychczasowe wyniki finansowe. Problem ten dotknie szczególnie mniejszych producentów.


Źródło: Rzeczpospolita, Beata Drewnowska


cofnij
Na naszej stronie stosujemy pliki cookies, które umożliwiają prawidłowe działanie portalu oraz dostosowanie treści do potrzeb użytkownika. W każdej chwili można zmienić ustawienia dotyczące cookies tak, aby nie były one zapisywane. Korzystanie ze strony bez zastosowania takich zmian, oznacza, że cookies zostaną zapisane. Dowiedz się więcej.

Zamknij powiadomienie
|Strona główna|Mapa strony|O stowarzyszeniu|Strefa dla Członków|Alkohole|Tytoń|Nowości|Zdjęcia|
|Forum|Księga gości|Linki|Szkolenia|Kontakt|Polityka Cookies|
|Degustacje whisky|Degustacje win|Degustacje cygar|Degustacje trunków polskich|