Whisky and Wine Place Logo
Zapraszamy do największego stacjonarnego sklepu z whisky w Polsce - kliknij!
Banderole blokują sprzedaż alkoholu
z dnia:2009-10-05
Hurtownie i sieci handlowe kupują już niemal wyłącznie alkohole z nowymi znakami akcyzy. Robią to, mimo że stare banderole stracą ważność dopiero 1 marca 2010 r. Po tym terminie w obrocie będą mogły pozostać tylko te wódki i wina, na których znajdą się tzw. banderole legalizacyjne. Naklejenie jednej kosztować będzie 1,3 zł.
”Rz” dotarła do listów, które dystrybutorzy rozesłali do producentów win i mocnych alkoholi, w których informują ich, że nie będą odbierać już produktów ze starymi znakami akcyzy. Listy takie wysłały m.in. sieć Żabka, Tesco, Kaufland oraz najwięksi hurtownicy alkoholu. Wśród nich jest giełdowy Central European Distribution Corporation. – Nasza decyzja jest odpowiedzią na wymagania, jakie przedstawili nam nasi klienci – tłumaczy William Carey, prezes CEDC. Alkoholi ze starymi znakami akcyzy nie przyjmuje także Belvedere. Maciej Meyer, rzecznik firmy, zaznacza jednak, że dotyczy to wyłącznie najdroższych produktów, które nie sprzedają się masowo.
Początkowo Ministerstwo Finansów chciało, aby ważność starych banderol wygasła 31 sierpnia 2009 r. Pod wpływem nacisków branży resort zgodził się jednak przedłużyć termin o sześć miesięcy. Spadek popytu na alkohole powoduje mimo to, że hurtownie i sieci jeszcze bardziej nie chcą kupować produktów ze starymi banderolami. – Okres ważności starych banderol jest zdecydowanie za krótki – uważa Carey. Przypomina, że gdy resort zmieniał znaki akcyzy w 2001 r., okres przejściowy wyniósł 17 miesięcy.
Według wstępnych szacunków branży stare znaki akcyzy mogą być jeszcze na co najmniej 30 mln butelek. – Magazynowanie produktów oznacza dodatkowe koszty dla firm. Wpłyną one z pewnością na pogorszenie ich wyników finansowych – uważa Grzegorz Chojnacki, prezes Nemiroff Polska. Robert Ogór, prezes Ambry, wyjaśnia, że jego firma uwzględniła już koszty związane ze zmianą banderol w planach finansowych. Nie wyklucza jednak, że jeżeli skala zjawiska się pogłębi, producenci i importerzy mogą być zmuszeni do podniesienia cen produktów.
Jeżeli MF nie znajdzie rozwiązania, może dojść do spadku sprzedaży oraz zmniejszenia wpływów do budżetu – uważa Leszek Wiwała, prezes Polskiego Przemysłu Spirytusowego.

Źródło: Rzeczpospolita


cofnij
Na naszej stronie stosujemy pliki cookies, które umożliwiają prawidłowe działanie portalu oraz dostosowanie treści do potrzeb użytkownika. W każdej chwili można zmienić ustawienia dotyczące cookies tak, aby nie były one zapisywane. Korzystanie ze strony bez zastosowania takich zmian, oznacza, że cookies zostaną zapisane. Dowiedz się więcej.

Zamknij powiadomienie
|Strona główna|Mapa strony|O stowarzyszeniu|Strefa dla Członków|Alkohole|Tytoń|Nowości|Zdjęcia|
|Forum|Księga gości|Linki|Szkolenia|Kontakt|Polityka Cookies|
|Degustacje whisky|Degustacje win|Degustacje cygar|Degustacje trunków polskich|