Whisky and Wine Place Logo
Zapraszamy do największego stacjonarnego sklepu z whisky w Polsce - kliknij!

| Tytoń | Cygara | Kubański rynek cygarowy- autor: Konrad Zając


        W wieku XX nastąpił prawdziwy boom na cygara, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie importowali bardzo dużą ilość cygar, oczywiście z Kuby, czym bardzo zasilali gospodarkę tego kraju. Kubą rządził wtedy dyktator Fulgencio Batista. W państwie tym nie było klasy średniej pod względem zamożności. Ludzie byli skrajnie biedni albo bogaci. Dużą część bogatej ludności stanowili producenci cygar. Po przejęciu władzy na Kubie przez Fidela Castro potracili oni swoje majątki i posiadłości. Wielu z nich wyemigrowało z Kuby wywożąc jedyny majątek jaki im został – nasiona najnowszych krzyżówek tytoni kubańskich. Na wyspie pozostali jednak ludzie odpowiedzialni za uprawę tytoniu, jak i zwijacze. Castro znacjonalizował uprawę tytoniu oraz produkcję cygar w całym kraju. Sprzedażą cygar oraz ich promocją zajął się państwowy monopol Cubatabaco, kontrolę nad uprawą tytoniu przejęło ministerstwo rolnictwa zaś nad produkcją cygar pieczę sprawowało ministerstwo przemysłu. Uprawą tytoniu w głównej mierze zajmowali się indywidualni plantatorzy, jednak byli oni zmuszeni odsprzedawać swoje plony na rzecz rządu za ustaloną, stałą cenę, która była zdecydowanie zaniżona.
        W roku 1962 Stany Zjednoczone nakładają embargo na produkty pochodzenia kubańskiego. Producenci cygar, którzy opuścili Kubę po przejęciu władzy przez Castro, osiedlili się w państwach sąsiednich: na Dominikanie, Jamajce, w Hondurasie, Meksyku czy też Nikaragui. Tam też wielu z nich wykorzystując podobne warunki klimatyczne do tych, jakie są na Kubie, postanowiło spróbować odbudować potęgę swoich firm. Jednak nie było to łatwe zadanie. W krajach tych nie był uprawiany tytoń, więc musieli oni nauczyć miejscowych farmerów jak opiekować się tą rośliną, musieli postawić wszelkie niezbędne budynki. Jak już wspominałem wcześniej zdecydowana większość zwijaczy cygar pozostała na Kubie, dlatego trzeba było również wyszkolić ludzi, którzy mieli ich zastąpić. Te wszystkie zabiegi zajęły dziesiątki lat, ale śmiało można stwierdzić, iż zakończyły się powodzeniem. Dzisiaj cygara z Dominikany czy Hondurasu nie ustępują jakościowo cygarom Kubańskim, a przez wielu koneserów są uważane nawet za lepsze. Kuba jednak ma popyt na cygara znacznie przewyższający możliwości produkcyjne i dlatego rząd kubański twierdzi, że nie jest nawet zainteresowany wejściem na rynek amerykański. Ciekawostką jest fakt, iż wielu producentów, którzy wyemigrowali z Kuby zachowało dawne nazwy swoim firm i tak mamy dzisiaj cygara Hoyo de Monterrey produkowane zarówno na Kubie jak i w Hondurasie i to przez dwie różne firmy. Ta sytuacja dotyczy około 20 marek. Jedno jest jednak pewne: Kuba jest ojczyzną cygar, a cygara kubańskie mają swój niepowtarzalny charakter i magię.

Na naszej stronie stosujemy pliki cookies, które umożliwiają prawidłowe działanie portalu oraz dostosowanie treści do potrzeb użytkownika. W każdej chwili można zmienić ustawienia dotyczące cookies tak, aby nie były one zapisywane. Korzystanie ze strony bez zastosowania takich zmian, oznacza, że cookies zostaną zapisane. Dowiedz się więcej.

Zamknij powiadomienie
|Strona główna|Mapa strony|O stowarzyszeniu|Strefa dla Członków|Alkohole|Tytoń|Nowości|Zdjęcia|
|Forum|Księga gości|Linki|Szkolenia|Kontakt|Polityka Cookies|
|Degustacje whisky|Degustacje win|Degustacje cygar|Degustacje trunków polskich|